Szukając idealnego kremu do mojej nieco problematycznej twarzy, natknęłam się przypadkiem na produkty tołpy. Nigdy wcześniej nie używałam kosmetyków tej marki, a że akurat w Rossmanie były w promocji, to pomyślałam, że spróbuję.
![]() |
| źródło: tołpa |
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to opakowanie. Tradycyjnie kremy do twarzy są w słoiczkach lub w plastikowych tubkach, ewentualnie w pojemnikach z pompką (takich akurat nigdy nie posiadałam). Tu mamy aluminiową tubkę, która ma minimalizować rozwój bakterii, włożoną dodatkowo w kartonik. Przypomina mi to trochę produkty apteczne, może dlatego miałam tak duże oczekiwania co do tego kremu. Nie mniej jednak konwencja opakowania fajna, bo na kartoniku znajduje się wiele informacji i porad od producenta (nie tylko na zewnątrz, ale także po wewnętrznej stronie opakowania).
Krem przeznaczony jest do skóry wrażliwej: tłustej, mieszanej i trądzikowej, zanieczyszczonej, z nadmiarem sebum i niedoskonałościami. Myślę więc sobie: no jak nic dla mnie!
WEDŁUG PRODUCENTA DERMOKOSMETYK (nie oszukujmy się, dermokosmetyk to taki sam produkt jak każdy inny kosmetyk):
"służy do walki z niedoskonałościami skóry. Reguluje wydzielanie sebum i działa antybakteryjnie. Odblokowuje pory, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Zapobiega powstawaniu grudek, krostek i zaskórników. Długotrwale matuje i nawilża. Podsumujmy: skóra jest matowa i wygładzona bez niedoskonałości."
Krem rzeczywiście jest lekki i początkowo całkiem nieźle matuje skórę (u mnie mat znikał po jakiejś godzinie, czyli standardowo tak jak po każdym innym kremie). Błyskawicznie się wchłania.
Czy nawilża? Nie wiem, ale jeśli tak, to dla mnie nie jest to wystarczające nawilżenie (mam cerę mieszaną). Być może to niedostateczne nawilżenie wynikało z tego, że stosowałam go w okresie jesieni i wczesnej zimy, a wówczas skóra potrzebuje więcej nawilżenia.
Co do walki z niedoskonałościami skóry, to nie zauważyłam żadnej poprawy. Powstawaniu nowych krostek na mojej twarzy, a tym bardziej zaskórników na pewno nie zapobiegał. Ale też nie zapchał, więc jakby nie patrzeć wychodzę na zero.
Ot, taki zwykły kremik. Może wrócę kiedyś do niego w okresie letnim, być może sprawdzi się wtedy lepiej. :)
Produkt na stronie producenta KLIK można zamówić za 32,99 zł.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli chcesz się czymś ze mną podzielić lub wyrazić swoją opinię - pisz. Wszystkie komentarze czytam i staram się odpowiadać. :)